Patrzył jeszcze przez chwilę na jej szkielet po czym zniknął z jej snu umożliwiając obudzenie dziewczynie, która z krzykiem gwałtownie usiadła. Dotykała swojego ciała, wszystko jest na miejscu, żadnego odgryzionego kawałka ciała. To był tylko zły sen, bardzo zły sen. Kątem oka dostrzegła Kamio siedzącego obok niej.
- Kolejny zły sen? - Zapytał z niewinnością w głosie, ta jednak nic nie odpowiedziała tylko uderzyła go z całej siły w policzek z otwartej dłoni. W całym pokoju rozległ się 'plask', było to mocne według niej uderzenie, bo na jego twarzy została odbita jej dłoń i było to na prawdę wyraziste, Kamio jednak tego nie odczuł, jedynie się uśmiechnął. - Może jak bardziej się postarasz to wtedy coś poczuję. - Uśmiechnął się wrednie.
- Jesteś świnią. - Odezwała się w końcu i opuściła pokój. Wie, co zrobi, by uniknąć ponownych tortur we śnie, chociaż... Nie... Jeszcze bardziej wtedy ucierpi. Jeżeli nie będzie spać przez kilka dni to będzie mieć halucynacje, w końcu zaśnie, ale nie będzie mogła się tak szybko obudzić, więc chłopak będzie robił z nią co mu się żywnie podoba przez bardzo długi czas. To źle wpływa na zdrowie, na psychikę. Owszem, ma ją zniszczoną i jest dalej niszczona przez Kamio. To tylko kwestia czasu, kiedy znowu spróbuje popełnić samobójstwo.
- Cała przyjemność po mojej stronie! - Zawołał, by ta go usłyszała, ale ta naburmuszona poszła do łazienki, należy jej się gorąca kąpiel, musi się odprężyć po tym co jej zrobił we śnie. Ciekawe czy też by zrobił jej takie coś, gdyby nie zawarła z nim kontraktu. Nie zniosłaby tego i fizycznie i psychicznie. Napuściła gorącej wody do wanny, a gdy ta napełniła się wodą zakręciła kurek, rozebrała się i weszła do wanny. Chciała chociaż chwilę spokoju, czy to tak wiele? Nie prosi przecież o gwiazdkę z nieba, nie jest aż tak wymagająca. Zamknęła oczy wyciszając się, jednak ta spokojna chwila nie potrwała zbyt długo, bo przerwał ją Kamio, który jakby nic pojawił się w jej łazience. Uchyliła powieki spoglądając na niego niezadowolona.
- Po coś tu przylazł, co? - Zapytała poirytowana jego obecnością tutaj.
- Oj no nie denerwuj się tak, Złotko. Przyszedłem zobaczyć tylko co robisz. - Dyskretnie zmierzył wzrokiem jej ciało, które znajduje się pod wodą, z góry na dół i przeniósł zaraz swoje żółte tęczówki na twarz dziewczyny. Już widział ją nagą, więc to już żadna nowość dla niej.
- Chyba widzisz... Relaksuję się, no teraz już nie, bo przerwałeś tą jakże rozkoszną chwilę. - Uśmiechnęła się po chwili, gdy do głowy przyszedł jej niegłupi pomysł. - Twoją karą jest umycie mnie całą.
- Całą? Tak dokładnie całą, bez wyjątku? - Zapytał dla pewności. Nie miał w zwyczaju myć kogoś.
- Tak, zgadza się. - Odpowiedziała.
- Skoro tego życzy sobie moja Pani... - Mruknął po czym sięgnął po gąbkę i żel do mycia ciała, który nalał na gąbkę. Zaczął najpierw od szyi, potem plecy, ręce, następnie umył całą klatkę piersiową, piersi nie ominął a jak każde inne były jędrne, w sumie mógł nawet czerpać z tego przyjemność, zaczyna mu się nawet to podobać. Umył jej jedną nogę, potem drugą aż ostatnim przystankiem były okolice intymne. Jak wszystko to wszystko. Spłukał ją wodą i lekko się uśmiechnął. - Skończyłem swoje zadanie.
- To bardzo miło. - Powiedziała, w sumie teraz bardziej się zrelaksowała, może dlatego, że to było bardzo miłe, jak ktoś ją myje? Możliwe. Tak czy siak jest już umyta, więc wyszła z wanny i wytarła się ręcznikiem następnie owijając się nim. - Pozwolisz mi teraz zasnąć? Chciałabym mieć choć raz spokojny sen przy tobie.
- Przy mnie nigdy nie będziesz miała spokojnego snu, ale dzisiaj mogę ci już odpuścić. Byłem przed chwilą w twoim śnie. Miałem nawet plan, by znowu do niego wejść, no ale skoro chcesz mieć tę jedną noc przespaną, to niech ci będzie.
- Dziękuję. - Powiedziała i wyszła z łazienki kierując się do swojego pokoju, gdzie się przebrała. Kamio natomiast poszedł do swojego pokoju, nudził się, może jednak powinien do niej pójść i wejść do jej snu? Nie... Po co? Jutro będzie podwójna dawka tortur i chyba już wie co zastosuje. Jedną z tortur, którą wykorzystał na Livii. Oj będzie zabawnie, ale żeby było o wiele zabawniej wykorzysta do tego celu miecz. W sumie wykorzysta dwa rodzaje tortur, ciekawe czy Akemi się z tego wszystkiego pozbiera. Na samą myśl o jutrzejszej zabawnie uśmiechnął się psychopatycznie. Oj tak, poleje się krew.
***
Przepraszam za krótki rozdział, ale jakoś dzisiaj nie miałam siły, by napisać więcej. Jutro będzie kolejny rozdział w ramach tego, że krótko napisałam, tak więc kolorowych koszmarów życzę xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz